2 marca 2010

PIERWSZE FILCOWANIE


Jakiś czas temu Joanna pokazała mi jak filcować "na sucho",
dzięki temu mógł powstać wisior i brasoleta- prezent dla Kasi.
Oczywiście zaraz po pierwszej kulce, spod igły wyszedł ptak (musiałam to zrobić :)).
Ten ze zdjęcia to ptak, który powstał trochę później, specjalnie dla Danusi i mieszka teraz w jej magicznym domu w Beskidzie Niskim, w miejscowości, do której uwielbiam wracać.

6 komentarzy:

  1. ładne ;) te ślimaczki mi się bardzo podobają, Majeczka też dziś filcowała z Panią Miłką - zakładkę do książki ;) pzdr

    OdpowiedzUsuń
  2. Olfa wiesz że w Twoich ptaszkach jestem zakochana :-)
    Kolejna odsłona tym razem filcowa równie piękna jak pozostałe.
    A zdjęcie ptaszka pod światło pokazuje urok filcu-świetne !
    Oczywiście wisior i bransa też b. udane.

    OdpowiedzUsuń
  3. :) Joluś, ptak piękny i widzę, że wszędzie się filcowo zrobiło :)

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. Piknie Ci to wyszło, Dziołszko! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj ten ptak prześliczny!!!
    Pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyny kochane, wracam do żywych po chorobie i miło mi czytać takie komentarze :*

    OdpowiedzUsuń