9 września 2010

Naszyjnik powstał rok temu, ale zdjęcia zawieruszyły się w mojej komputerowej galerii.
Znalazłam je, jak to zwykle bywa, szukając zupełnie czego innego :). 
Malowane drewno. 

5 komentarzy:

  1. Co tam u Ciebie Jolu? Pogoda nie nastraja optymistycznie, ale ja jakoś się trzymam, mogę w końcu w sercu sobie złotą jesień wyczarować. Czy czytałaś "Ptaka Nakręcacza" Haruki Murakami`ego?

    Uściski poniedziałkowe :o)

    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej Dorotko :)
    ostatnio żyję w pędzie. Ciągle brakuje mi czasu. Dziękuję za lekturę, "Ptaka Nakręcacza" nie czytałam, ale recenzje mocno intrygują, więc sięgnę po nią na pewno
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne rzeczy tworzysz, Olfo, znalazłam Ciebie w ulubionych w "Interior of Soul". Będę zaglądać
    Maria z Pogórza Przemyskiego

    OdpowiedzUsuń
  4. Jola, Ty nie próżnuj tu na blogu ;o)
    Pokaż nam kawałek swojego świata, toż to dla nas... Marii i mnie już prawie "zagranica".

    Pozdrawiam Cię mocno, mocno.

    Dorota

    OdpowiedzUsuń