10 marca 2012

I POLECIAŁY...

... do Lublina. 
Pani Joasia zamówiła 14 malowanych kamiennych ptaków, ale w ostateczności przygarnęła 19 :).
Jak zwykle trudno było mi się z nimi rozstać :P, a szczególnie z tym:
To mój faworyt :)
Jest największym kamieniem w całym stadzie, około 14cm.

... i z tym też,  ma ciekawy kształt ...
...tukana też bardzo polubiłam :)...
...i tego też...
...i te i całą resztę też :))).
A za tymi najmniejszymi (mają 5cm) będzie tęskniła moja córka, 
ale ja jej to wynagrodzę :).
Mam nadzieję, że jak najszybciej i w całości dotrą do przemiłej właścicielki, 
dzięki której w ogóle powstały.

Życzę Wam miłego końca tygodnia.
 Ja tym razem nie odpocznę, ponieważ przenoszę się do nowej pracowni :))) 

28 komentarzy:

  1. Wspaniałe ptaszyska i ptaszynki :) wcale się nie dziwię, że trudno Ci się z nimi rozstać. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham Twoich ptaków!! Podoba mi się jak wykorzystujesz kształt kamienia żeby "wpisać" jakiegoś latającego aniołka ;))) A kamień w kształcie serducha!.... - i dwa ptaszka zakochanych ;))) no cud i malina !!!! Super!!!

    I dziewczyno!! Kochana zmień ustawienia do komentarzy - - cytuje ze swojego posta - "...Ostatnio wpisując komentarze pod postami, ciągle muszę udowadniać, że nie jestem automatem. Dostaję oczopląsu na tych falujących literkach. Czy to celowe aby utrudniać komunikację? Bardzo mnie to zniechęca. Proszę zmieńcie opcję i zatwierdzajcie komentarze."
    jedna z przyczyn po której nie pisze komenty ;(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadiu, dziękuję za miłe słowa i za uwagi dotyczące ustawień komentarzy, zmieniłam je :)

      Usuń
  3. Zachwycające te ptaszory.
    Pozdrowienia i sprawnej przeprowadzki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Te ptasie kamienie są po prostu śliczne! Jako seria prezentują się szalenie atrakcyjnie, niczym trójwymiarowa ilustracja książki dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj GM, cieszę się, że kamienie Ci się podobają.

      Usuń
  5. Kamiuchowe ptaszki są superowacie piekne. Czy to że są to ,,niebieskie ptaszki" ma jakiś zamierzony głębszy sens ? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Los alpaqueros.
      Kolorystykę zasugerowała właścicielka ptaków :)))

      Usuń
  6. Zawsze lubiłam Twoje ptasie malowidła... bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Są wspaniałe! Jednoskrzydły ... ach ...

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja czuję, że to początek pięknej malarsko-kamiennej większej sprawy ;) trzymam kciuki ! wiesz co mam na myśli! a ptaszydełka jak zawsze oryginalne, Twoje i niepowtarzalne ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Olfo, piękne ptaki
    co jeden, to ładniejszy; a w grupie wyglądają niesamowicie...
    najlepsze jest to, że nigdy nie będzie dwóch takich samych
    cieszę się, ze posiadam choć jednego :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Figa, dziękuję za miłe słowa,
      myślę, że trzeba będzie pomyśleć o towarzystwie dla Twojego samotnika :)

      Usuń
  10. Część zdjęć nie chce mi się otworzyć w całości. Jednak widzę, że są piękne. Twoje ptaki są nostalgiczne. Tym bardziej, że dostają życie z moich ulubionych otoczaków. Oczywiście dzięki Tobie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to tylko chwilowa usterka techniczna,
      dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam

      Usuń
  11. O miłości ma! te malowane kamienie! zachwycam się nimi od samego początku, od odkrycia Twojego bloga, Olfo! czasami nieśmiało naśladuję je, układam przy kominku, trochę na werandzie chatki, jakby kiedyś wpadły Ci w oko, nie śmiej się z nich, to taka nieudolna próba naśladowania, dla siebie! pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudne wszystkie...bez wyjątku:) Bardzo zdolną artystką jesteś...coś niesamowitego i wyszukanego tworzysz:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie dziwię się, że trudno Ci się było z nimi rozstać - przepiękne są, każdy to miniaturowe dzieło sztuki. Cudeńka!

    OdpowiedzUsuń
  14. Trafiłam przypadkiem do Ciebie bo szukałam technik malowania kamieni. Twoje ptaki są absolutnie cudowne. Gratulacje. Jesli znajdziesz chwile zapraszam na brocantowe candy do siebie.
    pozdrawiam i życzę milego tygodnia
    hannah

    OdpowiedzUsuń