17 grudnia 2012

KOT I MYSZ




Prezent dla mojej chrześnicy Martynki. 
Prezent wymarzony, zamówiony i wzruszająco cierpliwie, biorąc pod uwagę jak długo, wyczekiwany. 
Jakiś czas temu jej siostra dostała ode mnie psa-naszyjnik (do zobaczenia tu)
Martynka poprosiła mnie o kota i w końcu spełniłam to życzenie.

Kot- przytulanka/naszyjnik i mysz- broszka.
A Martynka- szczęśliwa. Miłość od pierwszego wejrzenia. :)))



6 komentarzy:

  1. przecudnej urody duet :) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i pozdrawiam również
      tak sobie myślę, że wiewióra byłaby niezłym wyzwaniem ;)

      Usuń
  2. Fantasyczne, samam by taki duet nosiła

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wykonania i trafienia z prezentem. Takie przytulacze są idealne na ponure grudniowe dni.

    OdpowiedzUsuń