28 sierpnia 2010

BESKIDZKIE ANIOŁY II

 :
Zobaczyłam go w rzece, wyłowiłam i zaprosiłam do domu mojej przyjaciółki Danusi  :)
Kamień, kredki, fiksatywa

6 komentarzy:

  1. dreszczyk aż przechodzi ;) lekko nierealnie aż tak ... wyobraziłam go sobie w rzece ;) pzdr

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet nie wiesz jak to miło, gdy w zimny sierpniowy wieczór odkrywa się tak pięknego, ciepłego bloga!!!Twoje ptaszki mnie zauroczyły, pozwoliły wyobrazić sobie całe historie, przenieść się w bajkowy świat!!!Dziękuję Ci za Twoje cudowne prace!!Życzę, abyś kiedyś i Ty, przemierzając odchłanie Internetu spotkała coś równie urokliwego, coś co naprawdę Cię poruszy, tak jak Twoje prace, mnie dzisiaj.:)
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. PS. Teraz zerknęłam na Twój pełny profil...Ulubione filmy; m.in Kolskiego- no tak!!!Twoje zdjęcia właśnie!!!Masz to samo 'oko', widzisz jak Kolski- piękno rzeczy zwyczajnych!!Chapeau bas!!

    OdpowiedzUsuń
  4. A w tak zwanym między czasie - zapraszam do blogowej zabawy
    szczegóły u mnie
    pzdr
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  5. Wojownicza Wiewióro, dziękuję,
    Jolu, cieszę się :)
    Lejdik, nawet nie wiesz jak to miło, gdy w zimny sierpniowy wieczór przeczytasz coś tak miłego, takie komentarze dodają mi skrzydeł, zasypiałam z uśmiechem i nowymi pomysłami, dziękuję
    Aniu, już u Ciebie byłam, odpisałam pod postem

    OdpowiedzUsuń