30 maja 2011

WITRAŻ II

Witraż nr 2  
Leżał sobie w częściach i czekał. 
Zlitowałam się nareszcie i oto jest :).
Początkowo miał być cały w błękitach, ale po drodze koncepcja się zmieniła. 
Jak ja to lubię :)))

24 komentarze:

  1. Podoba mi się, trudno cokolwiek wyrazić - piękno!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale cudo, zaciera się granica pomiędzy witrażem a jego prześwietlonym cieniem, kojarzy mi się z baldachami kopru.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. I co ja mam napisać??? piękny! i te promienie światła przebijające się przez szybki... pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niech wszystkie następne witraże szybko wezmą Cię na litość!
    Przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Istne cudeńko. Wzdycham i podziwiam! Fantastyczny! Będzie wisiał jako samodzielna ozdoba czy gdzieś go wmontujesz?

    OdpowiedzUsuń
  6. Małgosiu,
    Mario,
    Wiewiórko,
    Ago,
    M.,
    Jolu,
    Fi,
    cieszę się, że Wam się podoba

    Bestyjeczko, na razie stoi na parapecie, i powstawał jako samodzielny twór, ale mam w planie wymianę szybek w mojej starej szafie, a później może okno do łazienki :))), jestem na etapie zachłyśnięcia się tą dziedziną i wszędzie widzę miejsca, gdzie mogłabym wstawić witraż :)

    Iwona, to właśnie ta magia światła tak bardzo mnie w tym pociąga.

    Dziękuję Wam za uwagę i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ffffajny witraż :) i fffajne pierwsze zdjęcie. Pozdroo

    OdpowiedzUsuń
  8. Magda, ja też lubię pierwsze, witraż uwielbia być "pod światło" :)
    Jola, to fakt, zrobiłam zapasy szkła, a lada chwila będę miała swój osobisty dobry nóż olejowy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy to dmuchawce?
    Piękno samo w sobie a do tego w kąpieli świetlnej. Podwójne cudo.

    OdpowiedzUsuń
  10. o!! ten fajny .ten jest olfowy :) ps. gdybys do mnie w koncu wpadla poogladalabys moj witraz w przedpokoju hehehe :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Magia światła i stan który odczuwamy znajdujęc się w tej kolorowej smudze - misterium wyczarowane przez artystę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jolu, jest po prostu piękny. Pierwsze skojarzenie to mój ogromny, warmiński kościół z dzieciństwa. Ten sam klimat.

    Pozdrawiam słonecznie :o)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdolność-tworzenia, to baldachy polnych roślin :)
    Dzi, chcesz mnie jeszcze? ;)))
    Los alpaqueros cieszę się,że do mnie zaglądacie
    Dorotko, dziękuję.
    Dziękuję wszystkim za chwile uwagi.

    Ps: Mój komputer znów u znachora, więc dostęp do internetu mam utrudniony.

    OdpowiedzUsuń
  14. Coś cudownego, niesamowitego, piękne ujęcia odbitego światła.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję Jolanto za namiar. Jasło nie tak daleko ode mnie... U mnie witraż wyglądałby zbyt patetycznie. Za to zachwycam się Twoim dziełem i to światło...

    OdpowiedzUsuń
  16. idealnie złapałaś klimat babiego lata w moim odczuciu - jest przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  17. zostałaś przeze mnie wyróżniona, zapraszam na mój blog ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witraż jest po prostu piękny! Gdy za oknem plucha, spojrzenie na takie cudo zmienia cały świat! :-)

    OdpowiedzUsuń